Prace

Twórczość Aleksandry Mrozowskiej wymyka się jednej definicji. Obejmuje malarstwo, kolaże, formy przestrzenne, miniatury i eksperymentalne obiekty, w których kolor, faktura i kształt prowadzą własną opowieść.

umownosc ograniczen

Przeglądaj według kategorii

Wybierz kategorię, aby zawęzić widok. Nowe prace mogą być dodawane i porządkowane bez przebudowy tej strony.

  • All
  • Abstrakcja
  • Kolaże
  • Konie
  • Kosmos
  • Kwiaty
  • Miniatury 10x10
  • Pejzaże
  • Styropianienie
gdy sie nie wie czego sie chce
porzadkowanie
zmiana punktu patrzenia
opanowany balagan
odnaleziony urok
jak to z toba jest czasie
wszystko moze zakwitnac
trzciny o zmierzchu
trzcinowa seria
czcimy trzcimy zachod slonca w trzcinac
w trzcinach o swicie
pomysl w trzcinach
tez trzciny
taniec w jeziorze
kwiaty sznurkiem malowane
miniaturajezioro w tarnowie jeziernym
wyjscie czy wejscie
kwiatownik
bukiet
doplywamy do celu
minibukiet zloty
bukiet zolty
lila bukiet
efekt poszukiwan
szron i lo
kanapka do pracy
widoczna nieidealnosc urok czy wada
zebate szczescie
sloneczniki
radosc w deszczu calineczka
abstrakcja
marzenia inspirowane
ogien i woda
kalina niezwykle zwykla
bliskie znaczy wazne mojpierwszyraz
dwa swiaty
letni strach na wroble
oko igielne
piekny co straszy
ziemski kosmos
smutny strach na wroble
niebieski strach na wroble
przemyslne prawdziwki i zmyslanki
zaplanuj by mialo szanse sie zdar
kazdemu wolno marzyc
piekny strach na wroble
kosmate mysli
w deszczu ponownie
nie przegap tego za czym gonisz
mak z prigradicy
g dzie wanna
maki niebieskie
stokrotkowo
kwiat w rozu
power mlyna
tuli pana
bawna susza
prototypy ze styropianu
dom w y wazony wywazony uklad dom
horyzont nie ogranicza
ksztalt kolorow zabawa kolorami
nie zapomnij po co to wszystko
podroz marzen czyli marzenia w podrozy
wyznaczanie celu
z pozycji dyzia marzyciela
zauwazone w pore
zywe srebro stan umyslu czy skupienia
zyczenia swiateczne z serii styropianienie
Zauważalność znaczenie miejsca i czasu z serii styropianienie
zauwaz roznice gdy dzien do dnia podobny z serii styropianienie
zabawa z mydlem bulka z maslem
wydobycie nieoczywiste z serii styropianienie
widzimy co chcemy widziec z serii styropianienie
ukierunkowane zlote mysli z serii styropianienie
odmiennosc celow
styropian w oswieceniu z serii styropianienie
powrot zagubionego watku
poszukiwanie celu
nie zabijaj czasu
naprawic czy wyrzucic zapomniana sztuka naprawiania
na skroty do celu
ciecia zmieniajace przestrzen
chwile metaloplastyczne metalicznie zachwilone
domyslne porozumienie
barwne zycie docenione trwanie
styropian w oswieceniu swiateczna lampka scienna z serii styropianienie
rownowaga z serii styropianienie
przypadkowe skojarzenia z serii styropianienie
proba wyjscia z ram z serii styropianienie
niecentralne centrum z serii styropianienie
wazon pauza miedzy impulsem a dzialaniem z serii styropianienie
choinka postanowien noworocznych z serii styropianienie
z serii styropianienie
piramidalny kosmos
szczyty sluza do zdobywania
nocna randka w ciemno
w gory i w chmury
wracam na ziemie
samotnosc
kosmiczny wodospad
bylo nie bylo
oczom nie wierze
totalne zmrozenie
chlodzaca mglawica
wielki sabat kolorowych wiedzm
maly wodospad
po moc wieczorny spacer
pełnia w Kazimierzu
zd a e rzenie mozliwe
az skakac sie chce
planeta
nadzieja warto ja miec
trudna decyzja
wolnosc i swoboda o polnocy
jednak stapam po ziemi
pelnia nad wisla w kazimierzu
kolorowy zawrot glowy
wysokomierzacy
kwiat niebieski
w niebieskim swiecie
samotna w deszczu
Rozsypany czas
By złapać byka za rogi...
zawsze cos nadchodzi
zdecydowanie niezdecydowany
zimna zima
sila namarzania marzen
Życie teoretycznie jest proste
endorfiny czekoladowe
przodek maila
laka ii
pomnikowe emocje
umownosc ograniczen
tworczy spokoj
niebiesko zakochany
marzenia w kuchni
bedzie sie dzialo
Marzeniowa otchłań

Ulotka o mnie dla ciekawych

Aleksandra Mrozowska

Malarstwo to dla mnie pasja, sposób spędzania wolnego czasu i naturalna odskocznia od pracy. Miałam to szczęście, że moja praca zawodowa zawsze była moją pasją. Ponieważ intensywnie angażowała lewą półkulę, dla równowagi potrzebowałam przestrzeni dla prawej – i to miejsce idealnie zajęła sztuka. Do malowania zachęciła mnie Zuzanna Drozdowska; to na plenerze z Nią namalowałam swoje pierwsze obrazy. Wtedy malarstwo stało się lekarstwem na mój „prawie-pracoholizm”.

Te dwa światy rozwijały się równolegle i choć na pierwszy rzut oka wydają się odległe, we mnie łączyły się harmonijnie. Taka właśnie jestem – „dwa w jednym” (co podobno charakterystyczne dla zodiakalnych Bliźniąt): rozważna i romantyczna, szalenie spokojna i spokojnie szalona. Intensywna praca zawodowa wymuszała odpoczynek przy sztalugach, a malowanie dawało nową siłę do działania. Prawdziwe perpetuum mobile.

Z wykształcenia jestem magistrem ekonomii i biegłym rewidentem. Zawodowo prowadziłam biuro rachunkowe oraz badałam sprawozdania finansowe banków. Wcześniej przez wiele lat byłam współwłaścicielką szwalni i dziewiarni w ramach spółki cywilnej „EMRA”, tworzonej z mężem. Aktualnie jestem na emeryturze i choć nadal prowadzę biuro rachunkowe, robię to już w znacznie mniejszym zakresie.

Nie posiadam formalnego wykształcenia artystycznego (choć niewykluczone, że jeszcze uda mi się to nadrobić!), ale czuję się artystką – a przede wszystkim artystką życia. Stworzyłam bowiem swoje największe dzieło sztuki: własne życie. Piękne, jedyne w swoim rodzaju, nie do podrobienia, tworzone z miłością i pasją.

Przez wiele lat malowałam głównie podczas tradycyjnych Czwartkowych Podwieczorków organizowanych przez Podkarpacki Klub Entuzjastów Malarstwa (którego jestem prezesem od 2006 roku) oraz na plenerach. Obecnie twórczości poświęcam znacznie więcej czasu, prowadząc własną pracownię i galerię. Relacja między pracą a malarstwem uległa całkowitemu odwróceniu. W okresie, gdy przekształcałam przestrzeń biura rachunkowego w galerię, moim głównym hobby stało się jej urządzanie. To były piękne chwile. Kupiłam wtedy mnóstwo nowych „zabawek” i narzędzi, dzięki czemu dziś nie tylko maluję, ale też tworzę autorskie dekoracje wnętrz.

Moje prace można oglądać na wystawie stałej w Galerii „Szeptana” w Głogowie Małopolskim oraz na ekspozycji w filii Banku Spółdzielczego w Głogowie Małopolskim. Swoje obrazy wystawiałam wielokrotnie w kraju i także za granicą, m.in. w Galerii pod Ratuszem w Rzeszowie, w Ratuszu oraz Miejsko-Gminnym Domu Kultury w Głogowie Małopolskim, w Osiedlowym Domu Kultury „Tysiąclecia” w Rzeszowie, w Szkole Języków i Zarządzania „Promar”, w Galerii „TO TU” w Rzeszowie, w Galerii „Po schodach” w Tarnobrzegu, w Ludowym Klubie Jeździeckim „Zabajka”, a także w Domu Kultury w Michalovcach na Słowacji oraz podczas Walentynkowego Wernisażu w Hotelu i Restauracji „Cztery Pory Roku” i na wielu wystawach poplenerowych. Chętnie przekazuję również swoje prace na aukcje charytatywne. Moje obrazy znajdują się w kolekcjach prywatnych w kraju i za granicą.

Nawiązałam także inspirującą współpracę z poetami z Grupy Twórczej „Inspiratio” z Łańcuta. Podczas jednego z wernisaży twórcy ci aktywnie włączyli się w wydarzenie, recytując wiersze specjalnie dobrane i zadedykowane moim obrazom. Planowane jest wydanie albumu obrazów i dedykowanych im wierszy, wzbogaconego o muzyczne ścieżki dźwiękowe do wybranych obrazów.

Obecnie maluję głównie farbami akrylowymi (w tym w sprayu), ale eksperymentowałam też z olejem, akwarelą, pastelą suchą, bardzo lubię kolaże. Krótko mówiąc: uwielbiam bawić się malarstwem. Stąd w moich pracach duża różnorodność stylów, technik, tematów i kolorów. Często powtarzam, że wciąż jestem na etapie poszukiwania własnego stylu i to poszukiwanie ogromnie mnie bawi. Tworzę również rzeźby i płaskorzeźby ze styropianu oraz obiekty przestrzenne, które mogą służyć jako nastrojowe lampy czy wazony. Poza samym efektem końcowym, największą radość sprawia mi sam proces twórczy. To on jest moim głównym motywatorem i źródłem fascynujących emocji. Stąd ta ciągła zmiana technik i wieczna zabawa formą. Maluję na płótnie, kartonie, sklejce, styropianie… Moje obrazy przyjmują najróżniejsze kształty – od tradycyjnych prostokątów i kwadratów, przez koła i owale, aż po formy całkowicie nieregularne, które ostatnio najmocniej mnie inspirują.

Każdy dzień przynosi nowe pomysły, a moja pracownia rzadko bywa pusta. Nie wiem, dokąd zaprowadzą mnie kolejne artystyczne eksperymenty, ale jedno jest pewne: nie zamierzam przestawać się bawić i szukać nowych form wyrazu. Zapraszam Cię do mojego świata, do śledzenia moich kolejnych kroków i także do osobistych odwiedzin w Galerii „Szeptana”, gdzie sztuka nieustannie żyje i zmienia się razem ze mną.

Ulotka o mnie dla niecierpliwych.

Aleksandra Mrozowska: Szalenie spokojna, spokojnie szalona.

Jestem ekonomistką, biegłym rewidentem i… artystką życia, która swoje najwspanialsze dzieło sztuki tworzy każdego dnia. Przez lata moja praca zawodowa eksploatowała lewą półkulę mózgu, więc prawą półkulę – dla równowagi – zajęłam sztuką.

Obecnie – będąc już na emeryturze – proporcje się odwróciły. Teraz poświęcam się głównie mojej autorskiej Galerii „Szeptana” w Głogowie Małopolskim, gdzie mieści się moja pracownia.

Czym się bawię i co tworzę?

  • Sztuka bez granic: Maluję głównie akrylami (w tym w sprayu), bardzo lubię kolaże. Tworzę też obiekty przestrzenne.
  • Nieoczywiste formy: Eksperymentuję na płótnie, sklejce, kartonie oraz styropianie, nadając często tworzonym obiektom nieregularne, nieoczywiste kształty.
  • Przestrzeń i dźwięk: Rzeźbię w styropianie, projektuję unikalne dekoracje wnętrz (lampy, wazony), tworzę obiekty multimedialne.

Nie mam dyplomu Akademii Sztuk Pięknych, ale mam coś innego: wieczną ciekawość, odwagę do ciągłej zmiany i ogromną radość z samego procesu tworzenia.

Zatrzymaj się na chwilę, rozejrzyj i wejdź do mojego świata. A jeśli masz ochotę na dłuższą opowieść o tym, jak połączyłam finanse z absolutną wolnością twórczą.